Joanne Hastings
Kiedy kupujesz książki w jednej z księgarni w Poulsbo, to zwykle ona uśmiecha się do ciebie przyjaźnie. To ona opowiada ci o najciekawszej z twojego ulubionego gatunku książce, którą można w tej księgarni znaleźć. Zawsze stara się być jak najmilsza i jeszcze bardziej pomocna. Joanne nie potrafi być inna, bo po prostu... po prostu nie potrafi walczyć o swoje. Od najmłodszych lat była zdominowana przez czwórkę starszych braci, matkę i ojca. Nauczona, że musi być posłuszna, że nie ma innej opcji...
I tak dziewczyna nigdy nie poznała smaku narkotyków, papierosów czy chociażby wagarów. Zawsze odrobione prace domowe, notatki z wykładów każdy pożyczał właśnie od niej. Dlaczego? Bo tylko ona trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku je miała. I to najdokładniejsze. Zawsze ta najlepsza, perfekcyjna, ulubienica wszystkich nauczycieli. Nie potrafiła wyobrazić sobie świata bez poukładanych alfabetycznie książek w biblioteczce, kredek utrzymanych w tonacjach, wiecznie czystego pokoju i tych wszystkich kursów, na które ją posyłano. To było dla niej naturalne, jak to, że człowiek oddycha. Nie znała innego życia.
Teraz? Teraz też taka jest. Skończyła studia, a jej rodzice stwierdzili, że powinna żyć na własny rachunek. Ona też tak sądziła. Dlatego mieszka teraz w wynajmowanym przez siebie pokoju, utrzymanym w pedantycznym porządku, zarabia jako sprzedawczyni w księgarni, a... pierwszego pocałunku jeszcze nie zaznała.
I tak dziewczyna nigdy nie poznała smaku narkotyków, papierosów czy chociażby wagarów. Zawsze odrobione prace domowe, notatki z wykładów każdy pożyczał właśnie od niej. Dlaczego? Bo tylko ona trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku je miała. I to najdokładniejsze. Zawsze ta najlepsza, perfekcyjna, ulubienica wszystkich nauczycieli. Nie potrafiła wyobrazić sobie świata bez poukładanych alfabetycznie książek w biblioteczce, kredek utrzymanych w tonacjach, wiecznie czystego pokoju i tych wszystkich kursów, na które ją posyłano. To było dla niej naturalne, jak to, że człowiek oddycha. Nie znała innego życia.
Teraz? Teraz też taka jest. Skończyła studia, a jej rodzice stwierdzili, że powinna żyć na własny rachunek. Ona też tak sądziła. Dlatego mieszka teraz w wynajmowanym przez siebie pokoju, utrzymanym w pedantycznym porządku, zarabia jako sprzedawczyni w księgarni, a... pierwszego pocałunku jeszcze nie zaznała.
pani magister filologii angielskiej
25 lat na karku
sprzedawczyni
zapach kawy i damskich perfum
gdyby przytłoczenie miało zapach, to ona by nim pachniała
25 lat na karku
sprzedawczyni
zapach kawy i damskich perfum
gdyby przytłoczenie miało zapach, to ona by nim pachniała
„Perfekcja jest chorobą ludzkości.”
***
Okej, witam się z taką moją grzeczną (za!) Joanne. :) Taka trochę zagubiona jest w tym wielkim i brudnym świecie, ale Wy jej pomożecie, prawda? :D
Joanne szuka mężczyzny. ;x

[Dobry wieczór, witam w Poulsbo! Aktualnie na blogu panuje wszechobecny zastój, ale mam nadzieję, że sytuacja ulegnie zmianie, wrrr! Jeśli miałabyś chęć na wątek to zapraszam do siebie :)]
OdpowiedzUsuńAaron
[Co do samego wątku to pomysłu na razie chyba nie mam, ale może jakieś powiązanie bym znalazła! Joanne pracuje w księgarni, a mój Aaron jest częstym bywalcem tego typu miejsc. Możemy przyjąć, że ich znajomość to coś więcej niż jedynie krótkie wymiany grzeczności przy sklepowej kasie. Aaron ma w sobie coś z lekkoducha, dlatego może nieco szydzić z perfekcjonizmu Jo, jednak w sposób czysto przyjacielski. Stara się znaleźć słaby punkt dziewczyny oraz sprawić, aby ta wyluzowała się i przestała postrzegać świat jako niekończącą się konkurencję, w której ona zawsze musi wygrywać. Chyba, że masz coś lepszego :)]
OdpowiedzUsuńAaron